..::!!!Nie zawsze można się kochać...Nie zawsze trzeba wylewać łzy...Lecz można zostać w przyjazni...Po prostu ja i TY!!!::..


Strona główna



To co w życiu się wydarzyło...



Ktoś ostatnio nazwał moje życie Telenowelą...
Niby tylko się wydaję że tylko w telewizji może tyle się dziać dziwnych sytuacji...
Ale już od kilku lat zdałam sobie sprawe,że u mnie jest pełno takich zajść...
Raz wszystko się układa, a za chwile wszystko sama psuję...
Przez to że czasem nie umiem panować nad swoimi emocjami...
Kilka razy przez to popełniałam błędy, bo krzywdziłam...
Po kilku miesiącach udało mi się to naprawić....
Czyżby los dał mi drugą szczansę...
Szansę na szczęście...
Bo tak właśnie teraz się czuję...
Szczęśliwa... jak ponad rok temu...
Wtedy właśnie coś się wydarzyło co bardzo mnie skrzywdziło i miało na mnie ogromny wpływ...
Nie ważne co było kiedyś ,ważne co jest teraz...
A teraz jest wspaniale...:)
Ostatnio spędziłam najwspanialsze wakacje w moim życiu...
Miałam wszystko...i nadal to mam...
Z każdym dniem układa się bardziej...
Bo rozmowa to podstawa do osiągnięcia tego czego się pragnie...
Cieszę się często z tego co słyszę i jakie zmiany zaszły...
W tej jednej sprawie wygrałam to na co tak długo czekałam...
Może nie czekałam, bo mimo wszystko nie zdawałam sobie sprawy, że potrzebowałam tyle czasu na nowe życie...
Wiem że teraz jestem szczęsliwa i umiem to okazywać w pełni...
W tej kwesti mi się udało..w innych nie całkiem...
Straciłam to co było dla mnie bardzo ważne...
Za słowa które się nie chciało powiedzieć, ale się powiedziało...
I za ingerencje trzecich osób...
I za brak rozmowy, która mogłaby wszystko naprawić...
Może tak ma być...
Może...tego już się nie dało naprawić...
Coś straciłam...
Uważam że w każdej sytuacji rozmowa pomaga...
Tak jak w kolejenej sytuacji...
Od kilku miesięcy miałam czegoś świadomość od w 100%...
Mimo że zawsze mówiłam, że jak coś takiego się dowiem to już wszystko zrobie żeby to się zmieniło, to próbowałam udawać że to nic nie zmieniło...
Jednak z każdym dniem krzywdziłam bardziej i bardziej...
Nie zdając sobie z tego sprawy...
Dużo z mojej winy się pozmieniało...
Ukrywałam to co się dowiedziałam...
Ale z czasem działo się coraz gorzej...
I zdecydowałam się na bardzo szczerą rozmowe...
Była to jedna z trudniejszych rozmów w moim życiu...
Ale przynajmiej wiem, że było warto...
Ktoś mi ostatnio mówil też żebym nie myślała o takich sprawach...
Żebym nie słuchała innych...
Którzy tak bardzo się w trącaja w to co nie powinni...
Ale to jest silniejsze od demnie...
Nie umiem to jednym uchem wpuścić a drugim wypuścić...
Najważniejsze że w takich sytuacjach mam komu się wyżalić...
Dziękuje...
I przepraszam za to ,że czasem jestem jaka jestem...
Nie wszystko umiem w sobie zmienić...
Ale zawsze wyciągam rękę...
Jak mi na kimś zależy..
To już Wasza decyzja że z niej nie korzystacie...


2008-08-26 09:58:42 skomentuj (2)